Przejdź do treści

Domowy krem pod pieluszkę

Dawno na moim blogu nie było żadnych domowych specyfików – po prostu nie mam czasu ich robić, a już w szczególności wymyślać. Trzymam się tego, co już znam i próbuję lesswaste’owych gotowców. Jednak krem pod pieluszkę to jest taki kosmetyk, który ciężko dostać z dobrym składem i w dobrej cenie jednocześnie. Do popularnych maści w aptece dodaje się nie wiadomo po co pochodne ropy naftowej (na delikatną skórę niemowlaka i małego dziecka, ratunku!). Niepopularne kremiki z dobrym składem albo trudno dostać albo są bardzo drogie. A taki domowy super szybko się robi, jest mega intuicyjny i bez problemu można kupić składniki przez internet i przechowywać je sobie przez dłuższy czas.

Domowy krem pod pieluszkę

domowy krem pod pieluszkę

Składniki

  • 2 łyżki masła shea
  • po jednej łyżce:
  • masła kakaowego
  • oleju kokosowego
  • oleju babassu
  • oliwy
  • wosku pszczelego

Przygotowanie

Wszystko topimy w kąpieli wodnej (stawiamy miseczkę z olejami w innym naczyniu z gorącą wodą – lubię garnki, bo dobrze trzymają ciepło), uważając by woda z kąpieli nie dostała się do olejów. Ja kupuję wosk pszczeli w wielkim kawale w sklepie pszczelarskim i później dłutkiem dzielę na mniejsze kawałki, które długo się topią, więc zwykle muszę jeszcze raz podgrzać wodę. Jednak jeśli macie wosk w takich małych pastylkach powinno to pójść szybciej. Stopione oleje przelewamy do małego słoiczka i gotowe. 🙂

domowy krem pod pieluszkę

Właściwości

Właściwości większości składników na ten domowy krem pod pieluszkę znajdziecie tutaj. Nowością dla mnie jest olej babassu, który ma wspaniałe właściwości regenerujące. Co więcej – jest polecany dla osób cierpiących na choroby skórne, takie jak np. AZS. Moim zdaniem do takiego zadania, jakim jest ochrona delikatnej skóry maluszka, nadaje się idealnie.

Dodatkowe info

Wyszłam od przepisu na krem do zadań specjalnych od srokao i kombinowałam, bo nie chciałam kremu z lanoliną. Robiłam różne kombinacje z proporcjami – bardziej lejących i stałych olejów/maseł i taka konsystencja odpowiada mi najbardziej – nie spływa natychmiast z palca, ale jednocześnie łatwo się rozsmarowuje i dobrze chroni delikatną pupkę. 😉 Nie bójcie się jednak eksperymentować ze swoimi proporcjami albo zamieniać oleje (strzelam, że np. olej awokado świetnie by się sprawdził albo może mały dodatek oleju z czarnuszki dla antybakteryjności). Teraz mi to wystarcza na długo, bo smaruję młodego tylko na noc, ale wcześniej schodziło dosyć szybko. Trzeba też dobrze wyczuć, ile kremu potrzeba (a naprawdę niewiele), żeby spełniał swoją rolę i nie zużywać go zbyt szybko. 🙂

Obserwuj mnie na Facebooku, Instagramie i Bloglovin. 🙂

Co jeszcze może Cię zainteresować:

  1. DIY: olejek do demakijażu dla cery problematycznej
  2. Olejowanie włosów – wpis gościnny
  3. DIY: Jak zrobić mydło w domu?
  4. Domowa maść rozgrzewająca
  5. Domowe sposoby na łojotokowe zapalenie skóry głowy